Hilary McKay

Wojna skowronków

Prawdziwą grozę wojny poznaje ten, kto znalazł się w jej środku, na froncie, twarzą w twarz z kimś, kogo ktoś inny uznał za wroga, lub też ktoś, czyją codzienność bomba zmieniła w gruzy. Będąc z dala od tego koszmaru, przejmujemy się, martwimy, boimy, przeżywamy żałobę, gdy ktoś bliski z wojny nie powróci. Nasza natura sprawia jednak, że prędzej czy później potrafimy przejść nad tym do porządku dziennego, żyć, może nie tak samo jak wcześniej, ale w granicach normalności. Tak też jest i teraz. Pierwszy szok wywołany bombardowaniem ukraińskich miast, wybuchu wojny jak wielu twierdzi, mija. A przecież wojna na Ukrainie nie rozpoczęła się 24 lutego, tylko prawie dekadę temu, w Donbasie, o czym zdaje się, mało kto pamięta. I właśnie dla tego między innymi, powieści takie jak Wojna skowronków, są nam potrzebne do prawidłowego funkcjonowania, jak woda i pokarm.

Wojna skowronków ukazała się nakładem wydawnictwa Dwie Siostry w ubiegłym roku, w trakcie gdy konflikt na wschodzie Ukrainy dogorywał w naszej świadomości. Być może założeniem wydawcy było obudzenie uśpionych przez pandemię umysłów naszych rodaków, młodych i starszych czytelników. Całkiem prawdopodobne, że powodem wydania po polsku powieści Hilary McKay jest także fakt, iż to naprawdę dobra literatura młodzieżowa, będąca przepustką do poważniejszej, cięższej prozy.

Reakcje Polek i Polaków na wydarzenia z 24 lutego 2022 roku, jak i całego świata były jednakowe. Zdumienie, niedowierzanie i pytanie Ale jak to? Skąd to? coraz bardziej rozszerzające źrenice patrzących na uciekających ze swoich domów i miast Ukraińców. Tak jak gdyby nie było wielkiego głodu na Ukrainie, drugiej wojny światowej, masowej wywózki na Syberię, roku 1956 na Węgrzech, Operacji Dunaj, Biesłanu, a tragedia w moskiewskim teatrze była tylko gigantycznym performensem. Skoro te doświadczenia nie są w stanie otworzyć nikomu oczu, to nie ma się co dziwić, że książki Anne Applebaum, Inny Świat Grzuzińskiego czy Litwini nad Morzem Łaptiewów również nie mogą uzmysłowić czytelnikom, że od ponad stu lat Rosja stanowi zagrożenie dla nas wszystkich. O tym braku wyobraźni, ignorancji i braku umiejętności uczenia się na błędach pisze Ruth Franklin w The New York Review of Books.

Dziś, kiedy Jedwabne, Grozne, Srebrenica czy Sarajewo przeniosły się w czasie i przestrzeni do Buczy, powieść Hilary McKay jest szczególnie ważną lekturą, zwłaszcza jeśli chodzi o jej głównego odbiorcę, czyli młodzież. Umysłów skażonych wypaczoną dorosłością, populizmem i wstydliwymi kompromisami raczej już nie uratuje, ale świeże, chłonne głowy oraz serca, tak chętnie angażujące się w ratowanie Ziemi przed katastrofą klimatyczną, jest w stanie skierować na lepsze ścieżki.

Bohaterami powieści są Clarry i jej starszy brat Peter, oraz kuzyn Rupert. W miarę rozwoju akcji, gdy bohaterowie dorastają, poznajemy też inne postacie, ważne dla snutej przez McKay historii. Ich rówieśników i przyjaciół ze szkoły, sąsiadów, nauczycieli i dziadków. Wraz z wybuchem pierwszej wojny światowej, z pięknego, choć zdecydowanie odbiegającego od normy, dzieciństwa, główni bohaterowie błyskawicznie przechodzą do dorosłego życia, pełnego strapień, wyrzeczeń i obowiązków.

Wojna toczy się gdzieś daleko od Londynu czy malowniczej Kornwalii. Przynosi ze sobą wiele niepokojów i strapień, ale nawet w obliczu straszliwych doniesień płynących z frontu, gdy niektórzy z bliskich nie wrócą już nigdy do rodzin, trudno sobie wyobrazić, co tam się naprawdę dzieje, jak wygląda frontowa codzienność. Żołnierze uczestniczący w walkach, nie chcą, lub nie potrafią opowiadać o swoich przeżyciach, na wiele lat, na całe życie niekiedy, okaleczeni na ciele i duszy.

Hilary Mckay opowiada o bezsennie wojny. O tym, że jest tak irracjonalna, że nawet biorąc w niej czynny udział, trudno jest ją pojąć. Tytułowe skowronki pojawiają się w powieści raz, gdy ukrywający się w okopach Rupert snuje rozważania na temat wojny. Chłopak dziwi się między innymi temu, że ptaki te tak samo śpiewają po obu stronach frontu, a ludzie, tak do siebie podobni, nie tylko mówią innymi językami, ale tworzą sztuczne podziały, granice, wzbudzają niepotrzebną wrogość. Tych i innych spostrzeżeń młodego żołnierza, najciekawszych i najlepiej napisanych fragmentów powieści, nie powstydziłby się żaden autor piszący dla dojrzałego czytelnika.

Wojna skowronków to także opowieść o budzącej się świadomości kobiet i szansie na zaistnienie w wielu zawodach, jaką przyniosła im wojna. Clarry, sympatyczna, roztropna dziewczynka, później młoda kobieta, nie godzi się z zastanym porządkiem, według którego chłopcom teoretycznie wolno wszystko, a dziewczynkom prawie nic. Buntuje się więc, rozpoczynając swoją prywatną rewolucję od spraw małych, jak nauka pływania, przez edukację, na ekonomicznej i intelektualnej niezależności skończywszy.

Śledząc losy bohaterów, przekonujemy się, że chłopcom i mężczyznom jednak nie wszystko wolno, a wiele też muszą, nawet jeśli tego nie chcą. Nie wolno im być słabymi i muszą wypełniać smutną powinność, narażać swoje zdrowie i życie dla ojczyzny. Nie mogą także kochać innych chłopców i mężczyzn. Tak w Wojnie skowronków znajdziemy wątek homoseksualny. Delikatny i uroczy jak bohater, którego dotyczy, jednak trudny do przeoczenia.

Wraz z poważnym przesłaniem, autorka obdarza nas potężną dawką ciepła, bijącego od jakże brytyjskich postaci i sytuacji. Mamy więc starą pannę z sąsiedztwa, próbującą dać upust swoim niewykorzystanym macierzyńskim instynktom. Jest cwany i dobroduszny handlarz starzyzną, mądra, trochę surowa, ale też serdeczna babka, oraz bogata, nonszalancka, przy tym inteligentna i dobra przyjaciółka głównej bohaterki. Schematyczność tych postaci wcale nie razi, a wręcz przeciwnie, dodaje smaku całej powieści.

I takiej literatury nam trzeba. Poważnej, ale nie za ciężkiej. Uczącej czegoś o świecie, ale dającej także przyjemność z samego czytania, poznawania ciekawej, barwnej historii. Pozycje takie jak Wojna skowronków, czy też dwutomowa opowieść o dziewczynce imieniem Ada, wydana również przez Dwie Siostry, powinny wejść na stałe do kanonu lektur szkolnych.

Dwie Siostry, 2021


(Visited 136 times, 1 visits today)

2 osoby skomentowały “„Wojna skowronków” Hilary McKay – recenzja

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.